Mowa i jej rozwój jest bardzo ważny, a jej brak niepokoi rodziców, którzy szukają pomocy. Szczególnie, gdy po ukończeniu trzeciego roku życia dziecko nadal nie komunikuje się werbalnie z otoczeniem, zgłaszają się do specjalisty o pomoc. Szukaniem przyczyn braku prawidłowego rozwoju mowy leży po stronie specjalisty jakim jest niewątpliwie logopeda czy neurologopeda, który zlecić powinien szereg badań specjalistycznych, po pierwsze ocenić stan narządów artykulacyjnych, poprosić o badanie psychologiczne, laryngologiczne, audiologiczne, a nawet psychiatryczne. W literaturze zaburzenia rozwoju mowy, a właściwe w rozwoju języka, gdzie deficyt obserwuje się od początku okresu rozwojowego i należy je odróżnić od nabytych zaburzeń językowych jest kontrowersyjne, określane często jako opóźnienie rozwoju mowy (nabywaniu języka), ale obserwowane u dzieci do 3 roku życia. Wielu badaczy na całym świecie używa terminu „specyficzne zaburzenia językowe” czyli ograniczone zdolności posługiwania się językiem w mowie przy czym nie współwystępują: upośledzenie umysłowe, zaburzenia słuchu, uszkodzenia neurologiczne, czy problemy psychiatryczne. (Grażyna Krasowicz – Kupis, SLI i inne zaburzenia językowe,Sopot 2012, s.22).
Zaburzenia w rozwoju mowy i języka, a także pewne objawy zachowań językowych – brak czy zaburzenia w rozumieniu, czy nadawaniu mowy już na pierwszym spotkaniu mogą nakierować specjalistę na określenie, co powoduje nieprawidłowości w rozwoju. Po wykonaniu specjalistycznych badań – wykluczających uszkodzenia słuchu, nieprawidłowości w budowie narządów artykulacyjnych, upośledzenie umysłowe, czy innych całościowych zaburzeń rozwojowych w tym tych ze spektrum autyzmu, może on wskazać na niedokształcenie mowy o typie afazji. Ostatecznie diagnozę stawia neurolog. Trudność sprawia jednak wskazanie przyczyny i jej zlokalizowania, z której wynikają objawy niedorozwoju mowy.
Opisy zaburzeń mowy typu afatycznego można znaleźć już w starożytności, badania lokalizacji tego zaburzenia sięgają końca XIX wieku to jednak należy pamiętać, że obszaru mowy nie należy uznawać za ośrodek, ale są to nakładające się sieci neuronalne, które są związane z mową. Badania dowodzą, że obszar mowy obejmuje grzbietowo – boczne części lewej półkuli mózgu rozmieszczone wokół szczeliny Sylwiusza, czyli dolne obszary płata czołowego i ciemieniowego oraz górny obszar płata skroniowego. W tylno – dolnej części lewego płata czołowego znajduje się okolica Broca związana z kontrolą ruchów artykulacyjnych, natomiast w tylno – górnej części lewego płata skroniowego znajduje się okolica Wernickego, w której dokonuje się percepcja bodźców akustycznych. (Maria Pąchalska, Afazjologia, w-wa 2012, s.90) Afazja – jedno z trzech zaburzeń mowy, do których prowadzą uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego i obwodowych mechanizmów mowy. To zaburzenia języka, związane z brakiem wykształcenia się kompetencji, i to w sposób nie wystarczający do prawidłowej realizacji wypowiedzi lub z rozpadem systemu komunikacyjnego. Ich źródłem są uszkodzenia ulokowane na najwyższym piętrze mechanizmów mowy (odpowiedzialnym za dekowanie i programowanie wypowiedzi słownych, czyli na etap motywacji, myślenia, jak i programu motorycznego). (Logopedia- pytania i odpowiedzi. Podręcznik akademicki. Tom I , Interdyscyplinarne podstawy logopedii, Opole 2003, G. Jastrzębowska, s.386)
Studium przypadku.
Przypadek chłopca, któremu postawiono diagnozę afazji motorycznej po konsultacji z neurologopedą i wizycie u neurologa. Chłopiec wychowuje się w rodzinie pełnej, rodzice oboje pracują i dokładają wiele starań, żeby zaspokoić potrzeby zarówno emocjonalne, jak rozwojowe swoich dzieci. Rodzice nie mieli problemów z rozwojem mowy. W rodzinie nie ma innych niepełnosprawności czy chorób. Ciąża była podtrzymywana, podawano lek, poród odbył się siłami natury. Otrzymał po narodzinach otrzymał 10 punktów Apgar. Był karmiony piersią. Problemy zaczęły pojawiać się, gdy mama próbowała wprowadzać inne produkty. Wówczas korzystała z pomocy logopedy, który udzielał wskazówek właściwego podawania nowych pokarmów. Rozwój motoryczny przebiegał prawidłowo. Według mamy chłopiec gaworzył, pojawiły się także około dziewiątego miesiąca pierwsze sylaby, wyrazy -mama, baba, niektóre dźwiękonaśladowcze. I na tym rozwój mowy jakby się zatrzymał, wykazywał niechęć do zachowań werbalnych (być może ze względu na brak porozumienia się z otoczeniem) mimo, że rozumiał wypowiedzi innych. Potrafił zasygnalizować swoje potrzeby mimiką i gestem, prawidłowo reagował na polecenia. Nie cierpiał na żadne schorzenia, które mogłyby upośledzić słuch, czy wpłynąć na rozwój mowy. Nie doznał także żadnych urazów. Jest bardzo kreatywny i był od małego, zawsze znajdował sposób, żeby poradzić sobie z trudną dla niego sytuacją, tym bardziej, że komunikacja z otoczeniem była ograniczona. Rodzice są zaangażowani i dbają o dobry rozwój dzieci, czytają im bajki, dzieci mają ograniczony dostęp do komputera czy telefonu. Gdy chłopiec ukończył trzeci rok życia, a rozwój mowy, zaczął niepokoić rodziców, ogólny rozwój: motoryczny, poznawczy zdaniem rodziców przebiegał prawidłowo, zgłoszono się do poradni psychologiczno – pedagogicznej.
Opracowała: Aneta Czenczek – Rygiel
