Jak się uczyć, żeby się nauczyć….czyli po co nam neurodydaktyka?

                              „Jeśli miałbym wymienić jedną aktywność, do której człowiek nadaje się najlepiej, tak jak albatros do latania czy gepard do biegania, to jest to właśnie uczenie się”

Manfred Spitzer.

 

            Jeżeli przytoczone wyżej słowa niemieckiego psychiatry są prawdą, to czemu tak często słyszymy o trudnościach w uczeniu się? O tym, że choć nauczyciele i uczniowie wkładają niemało wysiłku w to by nauczanie przynosiło efekty, to sukces odnosi tylko część uczniów? A przecież wszystkie mózgi stworzone są do tego by się rozwijać. Nie każdy ma taki sam potencjał, ale każdy jakiś potencjał ma. Dlatego neurodydaktyka zadaje również pytanie: Jeżeli uczeń nie może się nauczyć – to wina metody czy ucznia?

            Bo czy większość z nas nie marzy o tym, by nauka przestała się dzieciom kojarzyć z nieprzyjemnym wysiłkiem, przykrą koniecznością i stresem? Silny stres hamuje proces uczenia się. Przerażony uczeń słabiej napisze sprawdzian, nawet jeśli długo się do niego uczył. Pozytywnie działa za to pochwała a nawet uśmiech. Nasz mózg, żeby przyswajać wiedzę potrzebuje również znać uzasadnienie dla tego procesu.

            Na pytania w jaki sposób uczy się nasz mózg odpowiedzi próbuje dostarczać współczesna nauka, która umożliwia coraz lepsze poznanie tego organu. I choć trudno wyobrazić sobie sytuację, aby mózg można było poznać w całości i dogłębnie, to dzięki już posiadanej wiedzy można wysnuć wnioski praktyczne dla nauczania i uczenia się. I z tych właśnie osiągnięć  korzysta neurodydaktyka (z j.ang brain friendly learning (teaching) – uczenie się/nauczanie przyjazne mózgowi).

Neurodydaktyka wykorzystuje  wiedzę dotyczącą naszej biologii i propaguje organizację nauki w taki sposób, który będzie zgodny z preferencjami naszego mózgu. Zachęca tym samym, żeby nie tyle „przekazywać” uczniom wiedzę, co dążyć do stwarzania im okazji do uczenia się, wyciągania wniosków, rozwiązywania problemów.

Z badań nad mózgiem oraz obserwacjach sukcesów i trudności edukacyjnych uczniów w różnych krajach można wywnioskować, że efektywności uczenia się zależy od motywacji (najlepiej wewnętrznej), czasu poświęconego na dane zagadnienie oraz głębokości przetwarzania informacji. Neurodydaktyka nie wymyśla magicznych czy cudownych recept na to jak w miesiąc nauczyć się biegle języka obcego czy w tydzień nadrobić rozmaite zaległości szkolne. Wręcz przeciwnie, mówi nam, że takiej metody nie ma. Że, aby przyswoić wiedzę wymagane są dobrowolne ćwiczenia, wiązanie nowych informacji z już posiadanymi i przeznaczenie czasu na naukę. Nic tutaj nie dzieje się samo. Dodatkowo raz przyswojone i nieodświeżane informacje łatwo ulegają zatarciu. Neurodydaktyka postuluje praktyczne wykorzystanie wiedzy o mózgu by nauczać i uczyć się efektywniej.

Warto więc, będąc zarówno rodzicem i nauczycielem poszukiwać wiedzy na temat tego jak zorganizować naukę by przynosiła ona dzieciom korzyści, rozwijała i kształtowała pozytywną motywację do zdobywania wiedzy i umiejętności.

Czasem bowiem wystarczy tak niewiele…..

  • im więcej zmysłów angażujemy, tym więcej struktur mózgowych zostaje pobudzonych i współpracuje = lepsze zapamiętanie informacji
  • manipulowanie informacjami, przetwarzanie i używanie ich w różnych kontekstach = efekt trwałego zapisania w pamięci (zeszyty ćwiczeń są nudne i nieefektywne),
  • zamiast przyjmować biernie informacje nasz mózg chce je przetwarzać, lepiej dać dziecku problem do rozwiązania i towarzyszyć mu podczas tego procesu niż podawać gotowe rozwiązania problemów
  • tworzenie własnych notatek rozwija i porządkują myślenie, stymuluje mózg, ułatwia zapamiętywanie, np. przygotowanie ściągi (ale nie jej używanie) świetnie organizuje informacje,
  • nauka wymaga dobrych relacji i poczucia bezpieczeństwa. – można wtedy zadawać pytania i formułować hipotezy, można się mylić…

Należy pamiętać, ze tradycyjny przekaz werbalny to najtrudniejsza forma nauki.

Bibiolgrafia

  • Dylak S. (2013) Architektura wiedzy w szkole, Difin,
  • Żylińska M. (2013), Neurodydaktyka, czyli nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi. WYSPA
  • Żylińska M. Dlaczego neurodydaktyka, w: Psychologia w szkole. – 2012, nr 3, s. 45-53

Jolanta Gierlach-Jurczak